Wybieramy pierwszy wibrator część 1

na: Odsłony: 75

Jak wybrać pierwszy wibrator?

 

To pytanie zadaje sobie wiele kobiet, ale i mężczyzn. Panowie często bowiem kupują wibrator dla partnerki, chcąc urozmaicić zabawy w łóżku. Niestety wybór na rynku jest tak duży, że niekiedy naprawdę ciężko się zdecydować.

 

Różnią się kolorem, materiałem, kształtem. Ale i zastosowaniem. Jeden drugiemu nierówny. Niektóre skupiają się  na tym, by wyglądać równie dobrze – albo i lepiej;) - jak prawdziwy penis. Inne stawiają na funkcjonalność, jak najbardziej dopasowany kształt i swobodę użytkowania. Wszystkie mają na celu sprawienie kobiecie rozkoszy, jednak niekoniecznie podążają do niej tą samą drogą.

 

Spróbujmy więc omówić te najpopularniejsze rodzaje. Wskazać typy, które mają szczególnie dobre opinie i powodzenie wśród Klientek. Podpowiedzieć Wam na co zwrócić uwagę, by pierwszy wibrator był wyborem trafionym na 100% i by jak najlepiej wprowadził w świat akcesoriów erotycznych.

 

Wibratory realistyczne

 

Na pierwszy rzut weźmy modele, które wzorują się na kształcie członka. Wybór odpowiedniego wzoru ułatwia tu fakt, że z penisami kobieta zazwyczaj ma jakieś wcześniejsze doświadczenie. Wie, jaka wielkość ją satysfakcjonuje, jaka jest zdecydowanie za mała, a jaka jednak za duża. Oczywiście można mówić, że rozmiar nie ma znaczenia. Ale nie jest to prawdą. I w jedną i w drugą stronę niezbyt dobrze jest przesadzać. Za mały penis nie jest w stanie skutecznie pobudzić ścianek pochwy na całej długości, docierając przy tym do punktu G. Za duży... cóż, jest za duży.

 

Dlatego właśnie szukając wibratora realistycznego kierować się najlepiej preferencjami z przeszłych partnerów. A jeśli takowych brak, albo są na zasadzie „ciężko powiedzieć” to bezpiecznie będzie wybrać coś z najpopularniejszych rozmiarów. Polecamy zatem pięknie odwzorowany, jędrny wibrator realistyczny Kink Cock 6" Vibrating Stiffy Flesh. Ma świetnej jakości pokrycie, jędrne, miłe w dotyku, realistyczny jest bowiem nie tylko w kształcie. Pokrywają go nabrzmiałe w podniecenia żyłki, urocza główka czeka tylko na to, by wejść w kobietę... Jego większy kolega, Kink Cock 7" Vibrating Stiffy Flesh, jest równie skory do zabawy. Ciut grubszy, troszkę dłuższy, ale z wyglądu równie smakowity. Te dwa typy powinny trafić w gusta większości pań. W dodatku mogą być używane z  nakładką, albo bez niej. Otrzymujecie więc tak naprawdę dwa wibratory – klasyczny  i realistyczny. W jednej cenie – dobry wybór.

 

kink-cock-6-vibrating-stiffyflesh.jpgkink-cock-7-vibrating-stiffyflesh.jpg

  

Wibratory do punktu G

 

Ukryty w głębi pochwy punkt G jest jak prawie wiadomo źródłem wielkiej przyjemności. Czemu prawie? Bo dotarcie do niego nie jest wcale aż tak łatwe, jakby się wydawało. Dlatego też wiele kobiet wie, że go ma, ale rzadko jest w  stanie „wykorzystać” jego pełne możliwości. Oczywiście na pomoc ruszają tu akcesoria erotyczne. Wibrator do punktu G szczególnie dobrze sprawdza się w  czasie masturbacji, pozwalając kobiecie skupić się na rozkoszy płynącej z tego miejsca. Chociaż oczywiście oddany w ręce partnera i wykorzystany podczas gry wstępnej również sprawi się na medal;) Wszystkie wibratory do punktu G mają specjalnie zakrzywione końcówki. Właśnie dzięki temu główka stymulatora dobrze przylega do właściwego miejsca i genialnie je pobudza. Klasyczne, proste modele nie są w stanie im  w tym względzie dorównać...

 

Jednym z najpopularniejszych modeli w naszej ofercie jest B Swish - bgee Classic, smukły i zgrabny. Dlaczego on? Cóż, cena na pewno gra rolę, jest to bowiem tani wibrator. Ale przy tym bardzo dobrej jakości. Wykonany z poliuretanu, co pozwala używać go razem z silikonowymi środkami nawilżającymi. Jego wibracje są bardzo dobrze odczuwalne, skupione na wyprofilowanej główce, idealnie nadającej się do poszukiwania punktu G. Plusem jest także rozmiar. Trzon wibratora jest cienki, średnicą przypominający mniej więcej palec. Nie mają z nim więc problemu nawet panie o małym doświadczeniu erotycznym. Wchodzi delikatnie, subtelnie... i zaczyna swoją magię.

 

Z palcem ma coś wspólnego również drugi z polecanym modeli. LELO - Mona Wave to wibrator ekskluzywny. Jeden z najbardziej znanych producentów akcesoriów erotycznych na świecie, doskonała jakość, dopracowanie w każdym calu. Cena? Cóż, odpowiednia do jakości i umiejętności. Jeśli tylko możecie sobie na niego pozwolić nie wahajcie się ani chwili. Ten model jest genialny. Z aksamitnym, silikonowym wykończeniem, wydajnym akumulatorem i dziesięcioma programami pracy. Kształt bardzo dopasowany do ciała, wygięty tak, jak naturalnie zbudowana jest wewnątrz kobieta. Końcówka przyjemnie wypełnia a jednocześnie przyciska się do punktu G, by jak najdoskonalej go pobudzić. A co z tym palcem? Otóż LELO Mona Wave nie tylko wibruje. Główka kiwa się również, na podobieństwo właśnie palca mówiącego „chodź do mnie”. W tym i przód, w tył i przód... naciska na punkt G i odpuszcza na chwilę, powtarzając te ruchu i ubarwiając wibracjami... I tak przez dwie godziny, tyle bowiem może pracować na jednym ładowaniu. Przez użytkowniczki często podsumowywany jednym słowem – boski.

b-swish-bgee-classic-czarny.jpglelo-mona-wave-black.jpg

Wibratory klasyczne

 

A może wolicie coś bardziej klasycznego? Tego typu masażery cieszą się popularnością od lat. Są bowiem bardzo uniwersalne, można ich używać do penetracji czy do pieszczenia łechtaczki. Sprawdzają się bardzo dobrze w każdego rodzaju zabawie erotycznej, w pojedynkę czy z partnerem. Idealnym przykładem jest tutaj Marc Dorcel - Sliver Star. Model niedrogi, o ponadczasowym kształcie. Prosty, ale skuteczny. Nie za gruby, chętnie wybierany przez panie nie przepadające za dużymi rozmiarami. Idealny do gry wstępnej i zabaw solowych.  W tej cenie nie znajdziecie lepszego zakupu.

 

Oczywiście wibratory klasyczne nie zatrzymały się w miejscu. Forma może jest praktyczne niezmienna, ale za to możliwości zdecydowanie rosną. Weźmy na przykład Mystim Elegant Eric. Pracuje cichutko, mimo że kryje w sobie aż dwa silniki. Wibracje są przez to wyjątkowo dobrze odczuwalne, niosą się po całym trzonie wibratora, pobudzając i ścianki pochwy i punkt G. Bardzo wygodny w obsłudze, w każdej pozycji dobrze leży w ręce. A wygięcie trzonu sprawia, że w kobiecie pracuje niesamowicie płynnie i gładko. Dołóżcie do tego 8 programów i 5 poziomów ustawień wibracji.. Ten elegant doskonale zadba o kobiece potrzeby...

 

marc-dorcel-sliver-star.jpgmystim-elegant-eric-turkusowy.jpg

Czy więc skusicie się na któryś z powyższych modeli?

W tej samej kategorii

Komentarze

Zostaw swój komentarz